"Strefa wolna od dzieci" okiem właściciela

Z zainteresowaniem przeczytałam tekst Hanny Rydlewskiej „Strefa wolna od dzieci. Potrzebna od zaraz”. Widać po komentarzach, że temat wzbudził spore emocje. Napiszę więc parę słów z punktu widzenia właściciela, bo zdaje się, że wśród komentujących takiej osoby nie było.

Rok temu, kiedy otwieraliśmy Charlotte, zastanawialiśmy się nad kącikiem dla dzieci, jednak szybko doszliśmy do wniosku, że specjalnie wydzielonego kącika nie chcemy. Miło nam widzieć dzieciaki z rodzicami, ale nie chcieliśmy być postrzegani jako miejsce przyjazne określonej, wybranej grupie osób, lecz jako miejsce dla wszystkich. Mamy dla maluchów krzesełko i miejsce do przewijania, bo chcemy rodzicom ułatwić życie, takie są zresztą standardy światowe, a i zdrowy rozsądek za tym przemawia. Po prostu.



Na rynku potrzebna jest rozmaitość, bo i potrzeby ludzi są różne. Dlatego popieram zarówno miejsca “kids friendly”, jak i “free kids zone”. Niech każdy ma możliwość znalezienia czegoś dla siebie.

Na szczęście Charlotte dobrze służy młodym i starszym, rodzinom z dziećmi i singlom. Widzę u nas nastolatków ze swoimi dziadkami, widzę studentów i ludzi po trzydziestce. Freelanserów i biznesmenów. Polityków i aktorów. Nikomu jakoś nie przeszkadzają ani dzieci, ani stukający w klawiaturę laptopów studenci, ani nawet psy. Albo może i przeszkadzają trochę, ale jakoś wytrzymują, bo najwidoczniej wolą gwar i lekki rozgardiasz, możliwość spotkania znajomych, choćby i z dzieciakami, niż przytulną kawiarenkę ze stolikami oddzielonymi przepierzeniami.

Jak zwykle przy okazji takiej dyskusji, choćby się bardzo chciało uniknąć górnolotnych słów, to i tak przychodzi do głowy jedno, absolutnie niezastąpione: tolerancja. Bo właściwie po co się zastanawiać, co jest lepsze, lokal z kącikiem czy bez kącika, lokal z papierosem czy z powietrzem krystalicznie czystym? Nie prościej byłoby tworzyć miejsca różne, które zadowoliłyby różnych odbiorców?

Nie zawsze warto snuć rozważania na temat wyższości Świąt Wielkiej Nocy nad Świętami Bożego Narodzenia.
Trwa ładowanie komentarzy...